Skatował 3-miesięcznego synka! Tragedia w Poznaniu

Patryk R. z Poznania skatował swojego 3-miesięcznego synka, ale jego matce powiedział, że opuchlizna jest wynikiem… ukąszenia pszczoły. Niemowlak ma połamane żebra i złamaną nóżkę i jest już na szczęście w szpitalu. Zwyrodniały ojciec trafił  za kratki.

 Do tragedii doszło, gdy Julia F., mama 3-miesięcznego Sebastianka, poszła do przedszkola po starszą córkę. Z chłopczykiem został w domu na działkach na poznańskiej Ławicy ojciec niemowlaka Patryk R. Gdy kobieta z dziećmi wróciła do domu, jej mały synek cichutko kwilił w łóżeczku i był… opuchnięty. Przestraszona kobieta zadała swojemu partnerowi, co się stało? – Ukąsiła go pszczoła – rzucił jak gdyby nigdy nic Patryk R. Julia F.  w pierwszej chwili uwierzyła mężczyźnie, ale gdy opuchlizna nie schodziła, postanowiła jechać z chłopcem do szpitala. Tam lekarze po zbadaniu niemowlaka nie mieli wątpliwości: dziecko zostało skatowane. Sebastian ma połamane żebra, złamaną nóżkę i mnóstwo siniaków. Dochodzi do siebie w szpitalu, przy jego łóżku  cały czas czuwa mama. Starsze córki trafiły pod opiekę rodziny.

Sąsiedzi pary mówią, że tragedia wisiała w powietrzu, bo Patryk R. często imprezował, a na działkach bywała też policja. – Tam na pewno były narkotyki – mówią działkowcy i proszą o anonimowość, bo boją się zemsty ze strony tej rodziny. Zdaniem opieki społecznej, która pomagała rodzinie między innymi w naprawie ogrzewania domu – dzieciom nie działa się jednak krzywda a Julia F. dobrze wywiązywała się z matczynych obowiązków.

Mężczyzna, który opiekował się dzieckiem ma już postawione zarzuty spowodowania uszkodzenia ciała oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Teraz tłumaczy się, że nie potrafił chłopca przewinąć i urazy powstały właśnie w wyniku jego pielęgnacji.

Czy tak jest naprawdę, sprawdzą poznańscy śledczy. Patryk R. zostanie za kratkami przez najbliższe dwa miesiące.

SE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!